Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura Angielska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura Angielska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, sierpnia 23

Przenieśmy się do czasów XIX-wiecznej Anglii, czyli "Duma i uprzedzenie" - Jane Austen



Tytuł: Duma i uprzedzenie
Tytuł oryginału: Pride and Prejudice
Autor: Jane Austen
Seria: Angielski Ogród
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania oryginału: styczeń 1813
Liczba stron: 368
"Duma związana jest z tym, co sami o sobie myślimy, próżność zaś z tym, co chcielibyśmy, żeby inni o nas myśleli"


XIX-wieczna Anglia to czasy, kiedy kobiety nosiły długie suknie, wybierały się na bale i myślały jedynie o zamążpójściu. To czasy, kiedy mężczyźni zachwycali szarmancją i uprzejmością, a niejednokrotnie ich jedynym zmartwieniem było znalezienie właściwej żony. Właśnie do takich czasów zabiera nas najgłośniejsza powieść Jane Austen, „Duma i uprzedzenie”. Przenieśmy się więc o dwieście lat wstecz…
Państwo Bennetowie mają jedno zmartwienie. Przyszła pora, aby wydać za mąż ich pięć dorosłych córek. Niespodziewanie pojawia się ku temu okazja, kiedy sąsiedzką posiadłość zamierza dzierżawić pewien młody i przystojny człowiek. Co więcej, wraz z nim przyjeżdża jego bogaty i arogancki przyjaciel, wywołując obruszenie i wiele plotek w spokojnym i cichym miasteczku.
„Jest prawdą powszechnie znaną, że samotnemu, a bogatemu mężczyźnie brak do szczęścia tylko żony”. Pierwsze zdanie tej książki jest wyjątkowo wymowne. Jednakże wbrew pozorom, ta książka nie skupia się tylko na jednym temacie – zamążpójściu. „Duma i uprzedzenie” to powieść o zetknięciu się ze sobą różnych warstw społecznych, pełna kontrastów, ale i również niepowtarzalnego humoru.

Dlaczego warto przeczytać tę książkę? Wydaje mi się, że jedno słowo – klasyka – mogłoby zakończyć całą sprawę. Trzeba jednak szczerze przyznać, że klasyka nie zawsze kojarzy nam się z czymś ciekawym. W tym wypadku, jest wiele powodów, dla których ta książka stała się jedną z moich ulubionych, a fakt, iż jest to klasyka literatury angielskiej, wcale nie jest moim koronnym argumentem. 

 "Świat cierpi na brak mężczyzn, szczególnie tych, którzy są cokolwiek warci"

Przede wszystkim, niezwykły klimat. Jane Austen idealnie nakreśliła realia życia w tamtych czasach. Jak to wygląda na prowincji, jak w wielkim mieście i przede wszystkim, co się stanie jeśli te dwie sfery zetkną się ze sobą. Czytając tę książkę, miałam tak właściwie wrażenie, jakbym oglądała film , o wiele bardziej wartościowy niż wiele podręczników do historii, ponieważ pokazuje przede wszystkim codzienne życie. Na ten wyjątkowy klimat składa się wszystko, język, humor, stylistyka i bohaterowie. No właśnie, bohaterowie!

Pamiętam, że czytając „Wichrowe Wzgórza” największe wrażenie zrobili na mnie bohaterowie. Zastanawiałam się, czy podobnie będzie w przypadku „Dumy i uprzedzenia”. Po przeczytaniu książki, doszłam do wniosku, że to właśnie bohaterowie pozwolili nam sobie tak dokładnie unaocznić XIX-wieczną Anglię, to ich barwne sylwetki rysują obraz życia w tamtych czasach. Genialnym zabiegiem było skontrastowanie ich charakterów, pokazanie tylu różnych osobowości, które urozmaicają książkę i wzbogacają ją o wyjątkowy humor. No bo powiedzmy szczerze, kogo nie zachwycił sarkazm pana Benneta? Zaczynam tak trochę nie po kolei, od postaci drugoplanowych, ale może to dlatego, że one  odgrywają bardzo istotną rolę. Jak już wspomniałam to nie jest historia miłości dwójki głównych bohaterów. Tak naprawdę, to można powiedzieć, że każda z postaci tworzy osobny wątek. Mamy główną bohaterkę Elżbietę, jej czwórkę sióstr, rodziców, pana Bingleya, który przyjeżdża wraz ze swoją siostrą i przyjacielem, panem Darcy, w sąsiedztwo rodziny Bennetów. A jest to jedynie kilka ważniejszych postaci, ponieważ w książce występuje wiele innych bohaterów, którzy również mają wpływ na historię. Elżbieta to osoba niezwykle inteligentna i można powiedzieć, że nie do końca wygląda, czy zachowuje się jak typowa kobieta tamtych czasów. Nie interesują ją goszczący w miasteczku oficerowie, nie plotkuje z przyjaciółkami o nadchodzącym balu, zamiast tego uwielbia czytać, a wdając się w konwersacje ma zawsze w zanadrzu sarkastyczne docinki. Uwielbiałam śledzić jej dialogi z panem Darcym, gdyż oboje podejmują naprawdę ciekawe tematy, a nie rozmawiają jedynie z grzeczności o pogodzie na najbliższe dni, jak to wiele ich znajomych. Warto też wspomnieć, że ich uwagi bywają naprawdę celne, przez to również humorystyczne. Moim faworytem jest jednak pan Bennet i naprawdę nie jestem w stanie oddać w słowach geniuszu tej postaci. Po prostu trzeba przeczytać książkę i samemu się przekonać!

"- Masz twardy orzech do zgryzienia, Elizabeth. Od tego dnia staniesz się obcą dla jednego z rodziców. Matka nie chce cię znać, jeśli nie wyjdziesz za pana Collinsa, zaś ja, jeśli to uczynisz"

Można powiedzieć, że Jane Austen namalowała bardzo realistyczny obraz życia w XIX-wiecznej Anglii. Nie byłoby jednak takiego wrażenia, gdyby nie barwny język i stylistyka. Liczne opisy nie sprawiają, że powieść staje się nużąca, wręcz przeciwnie. Z każdą stroną coraz bardziej zagłębiamy się w tamtejszy klimat, możemy to odczuć w innym sposobie życia, dialogach, ale przede wszystkim opisach. Jestem również pełna podziwu dla autorki za wplecenie tylu trafnych spostrzeżeń do dialogów, dzięki którym śledzenie ich do istna uczta dla oka!

Głównym wątkiem tej książki jest jednak miłość, ale to wcale nie oznacza, że wychodzi ona ewidentnie na pierwszy plan, przyćmiewa wszystko dookoła, a ukartowane i sztuczne rozmowy bohaterów, to tak naprawdę „czułe wyznania”. W „Dumie i uprzedzeniu” wszystko rozwija się stopniowo, nie spotkamy tu tej przysłowiowej „miłości od pierwszego wejrzenia”, a rodzące się uczucie musi wyjść naprzeciw społecznym kontrastom.

Owszem, mogę stwierdzić, sięgnijcie po tę powieść, przecież to klasyka. To po prostu wypada znać. Ale to byłoby z mojej strony dużym niedomówieniem. „Dumę i uprzedzenie” warto przeczytać przede wszystkim ze względu na wyjątkowy klimat objawiający się we wszystkich aspektach tej książki. A jeśli jesteście zmęczeni płytkimi bohaterkami, czy schematycznymi wątkami miłosnymi, które tak często pojawiają się w książkach młodzieżowych, poznajcie Elżbietę i pana Darcy’ego. Trudno mi w słowach opisać jak fenomenalna jest ta książka. Ją po prostu trzeba przeczytać!
  
Książka bierze udział w wyzwaniu "Kiedyś przeczytam".


wtorek, sierpnia 25

"Wichrowe Wzgórza" - klasyka brytyjska w wydaniu Emily Brontë

"Przewodnią myślą mego życia jest on. Gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał, to i ja istniałabym nadal. Ale gdyby wszystko zostało, a on zniknął, wszechświat byłby dla mnie obcy i straszny, nie miałabym z nim po porostu nic wspólnego"
Znana na całym świecie, pięknie wydana, zekranizowana, dlaczego by tu nie sięgnąć po jedno z najbardziej rozpoznawalnych dzieł literatury brytyjskiej? "Wichrowe Wzgórza" autorstwa Emily Brontë to powieść o miłości, owianej klimatem osiemnastowiecznych wrzosowisk.
Młody chłopiec Heathcliff, jako sierota, trafia do rodziny Earnshawów. Obiekt fascynacji pana domu, budzący zniechęcenie jego dzieci, Katarzyny i Hindleya. Jednak z biegiem czasu dziewczyna zaczyna się coraz bardziej przekonywać do przybłędy, obdarzając go odwzajemnionym uczuciem, podczas gdy jej brat, coraz większą nienawiścią.
Niechciany w domu, starszy już Heathcliff wyjeżdża, wracając po trzech latach, jako przystojny, bezwzględny, bogaty mężczyzna. Z każdym dniem życie w Wichrowych Wzgórzach staje się coraz trudniejsze…
W powieści ukazane są dwie rodziny, Earnshawów i Lintonów, które po przełamaniu początkowych lodów, stają się sobie bardzo bliskie. Powrót Heathcliffa zmienia wszystko.
Tytułowe "Wichrowe Wzgórza" są rodzinnym domem Earnshawów, osadzonym w przepięknych wrzosowiskach. Również w okolicy, mieści się "Drozdowe Gniazdo", w którym to mieszka rodzina Lintonów. W powieści szczególną rolę odgrywa Edgar Linton, który to również liczy na uczucia Katarzyny. Jego postać bardzo przypadła mi do gustu. Pokazuje on ile w stanie zrobić jest człowiek, aby zyskać sympatię innej osoby. Wzruszyło mnie jego oddanie i siła uczucia jakim darzył córkę Earnshawów. Na pewno zasługuje na wyjątkową uwagę podczas czytania.
Autorka nie pokazała nam, kto jest głównym bohaterem powieści, pozwalając każdemu z nas interpretować ją inaczej. Wydaje mi się, że główne role odgrywają ex aequo Katarzyna i Heathcliff. Ważną osobą jest również Ellen Dean, początkowa niańka rodzeństwa Earnshawów, z której to punktu widzenia poznajemy historię. Mogłoby się wydawać, że skoro to Ellen jest narratorką powieści, ukaże nam tylko swoje uczucia towarzyszące zdarzeniom. Nic bardziej mylnego. Nelly jest spostrzegawczą obserwatorką, czasem występującą na pierwszym planie, a czasem bardziej w tle, a jej historia doskonale oddaje emocje wszystkich bohaterów. Przedstawia je realistycznie i wyraziście, dzięki czemu sami dostajemy namiastkę tego co odczuwają.
Można się wręcz utopić w ilości opisów, w szczególności wrzosowiska. Czasem odczuwamy lekką monotonię, ale to właśnie barwne przedstawienie krajobrazów tworzy klimat charakterystyczny dla "Wichrowych Wzgórz". A jeśli już mowa o klimacie… Napomknę tutaj, że pierwszą połowę książki przeczytałam po polsku, a drugą w uproszczonej wersji angielskiej ("Wuthering Heights") i jakaż do była odmiana! Zachęcam gorąco do przeczytania powieści w wersji angielskiej, chociażby i uproszczonej, gdyż oddaje ona klimat i nastrój wrzosowisk o niebo lepiej! Przy polskim wydaniu brakowało mi „tego czegoś” co idealnie oddaje oryginalny język. Wersja uproszczona nie jest trudna w odbiorze, a gwarantuje większą przyjemność z czytania lektury :)
Jeśli chodzi o bohaterów... Z pewnością najbardziej tajemniczą postacią jest sam Heathcliff. Jego zachowanie jest nieprzewidywalne. Potrafi raz wyznać Katarzynie miłość, a chwilę później wywołać kłótnię, nie bacząc na jej zdrowie. Sprawia to, że o ile często mu współczujemy, to jeszcze częściej współczucie zamienia się w złość. Heathcliff miewa burzliwe nastroje, ale dzięki temu, nigdy nie wiemy czego się po nim spodziewać.
Postać Katarzyny wielce odbiega od ideałów. Jest to rozpieszczona i egoistyczna od małego dziewczyna. Mimo to, gdy poznajemy ją bliżej, możemy ujrzeć, że pod jej powierzchowną skorupą , kryje się wrażliwa, uczuciowa i delikatna dziewczyna z głębokim sercem. No cóż, pozory mylą…
Ellen Dean, lub jak kto woli Nelly, stwarza wrażenie osoby rozsądnej, poukładanej i pewnej siebie. Owszem posiada te wszystkie cechy, ale ma też coś czego nie widać na pierwszy rzut oka. W jej zachowaniu występują przebłyski czułości i pokazują, tak jak u Katarzyny, całkowicie inne oblicze opiekunki.
Bardzo spodobało mi się to, że żaden z bohaterów, nie był jednoznacznie zły czy dobry. Wszyscy zostali ukazani w sposób realistyczny, nieprzesłodzony, co sprawia, że stają się jeszcze bardziej podobni do nas. Stają się bardziej ludzcy.
Głównym tematem "Wichrowych Wzgórz" jest miłość. Z początku myślałam, że będzie to młodzieńcze uczucie, nie będące w stanie przetrwać większej ilości czasu lub zakochanie od pierwszego wejrzenia, jakie możemy spotkać w pierwszej lepszej książce. Aczkolwiek, gdy strony mijały (a również za sprawą mojej Mamy, która pokazała mi inny punkt widzenia na główny wątek książki ;)) obserwowałam jak inna jest to miłość od tej, którą spotyka się na co dzień. Miłość trudna i bolesna, przeżywająca więcej smutku niż radości, która spotyka wiele przeszkód na swej drodze i pokazuje jak bardzo jest silna, próbując te trudności pokonywać. „Wichrowe Wzgórza” to nie jest powieść, przy której czytelnik się śmieje. Na każdej stronie przelany jest smutek i cierpienie, olbrzymia dawka uczuć i emocji. Dlatego właśnie ta książka jest nietypowa. Ta miłość jest nietypowa, bo nie jest przesłodzona i przesycona optymizmem na każdym kroku.
Komu by tu polecić "Wichrowe Wzgórza"? Przed przeczytaniem wydawało mi się, że jest to kolejna dziecinna powieść o tym jak dwoje ludzi się w sobie zakochuje i żyją razem długo i szczęśliwie. Wtedy określiłabym ją mianem babskiego wyciskacza łez. Teraz już nie. Może się przy niej popłaczecie, a może nie. Ja wprawdzie mimo, że nie uroniłam ani jednej łzy, przeżyłam tę książkę głęboko i na pewno zapamiętam ją na długo.  Dlatego to właśnie teraz mogę szczerze polecić tę książkę każdemu. Ja miłośniczka fantastyki, wartkiej akcji i przygód stwierdzam, że spodobała mi się książka z zatrważającą ilością opisów, emocji, w której głównym tematem jest miłość.

Ocena: 8/10

~Shadow