poniedziałek, 27 czerwca 2016

Business English Magazine nr 54/2016

Nadeszły upragnione wakacje, dla wielu czas odpoczynku i powrotu do sił. Co jednak zrobić, aby całkowicie nie pogrążyć się w luksusie "nic nierobienia"? Alternatywą może być najnowsze wydanie magazynu językowego Business English, dla każdego, kto przez wakacje chciałby podszkolić umiejętności językowe. Kanada, stolicą najnowszej technologii, kontrowersyjne poglądy londyńskiego burmistrza, nowe urozmaicenia Facebooka, rosnące w popularność kolorowanki dla dorosłych, a także prawdziwa bitwa technologicznych tytanów. To wszystko już w najnowszym Business English Magazine.
O czym możemy przeczytać już na pierwszych stronach magazynu? Poznajmy Kanadę, tym razem nie tylko ze strony dzikiej przyrody, ale również potęgi ekonomicznej. Możemy przeczytać także o najciekawszych miejscach wartych zobaczenia w tym niezwykłym kraju.
Boris Johnson, burmistrz Londynu, znajomy Donalda Trumpa, człowiek o kontrowersyjnych poglądach, którego popiera miliony Brytyjczyków. To on jest właśnie tematem jednego z artykułów. Dowiemy się m.in. jakie były początki tego sławnego polityka, na czym opiera swoje poglądy, a także do czego doprowadziły skandale z jego udziałem.
Inną ciekawą postacią przybliżoną w magazynie jest Christine Lagarde, francuska polityk oraz liderka w dziedzinie ekonomii. Dowiemy się trochę o pochodzeniu tej Francuzki mówiącej nieskazitelnym angielskim, a także wartościach, jakimi kieruje się w swojej polityce.
Kolorowanki dla dorosłych? Czemu nie? Ostatnimi czasy książki ze skomplikowanymi wzorami do kolorowania rosną w popularność. Jak wyglądała droga do sukcesu tej nowej formy rozrywki oraz jaki wpływ ma to na naszą psychikę? O tym wszystkim przeczytamy w artykule "You're Never too Old" ("Nigdy nie jesteś zbyt stary").
Co jest jednak głównym tematem magazynu? Prawdziwa wojna między najnowszą technologią. Samsung, Apple, a może Xiaomi? Konkurencja na rynku wciąż wzrasta, a producenci próbują prześcignąć się w wymyślaniu nowych możliwości dla ich produktów. Co więcej, pojedynek nie zmierza ku końcowi! Więcej na ten temat możemy przeczytać w artykule "Battle of the Titans" ("Bitwa Tytanów").
W najnowszym wydaniu Business English możemy również poznać dwa wyjątkowe miasta wybrane jako stolice kultury europejskiej w 2016 roku. Oprócz tego, dowiedzieć się jak przebiegały ostatnie zmiany na Facebooku, kiedy to przycisk "lubię to" został urozmaicony kilkoma innymi możliwościami.
Tradycyjnie każdy z artykułów możemy również wysłuchać na stronie internetowej Business English Magazine w formie audio za pomocą specjalnych kodów. Na końcu magazynu znajduje się test językowy przygotowany w oparciu o przeczytane artykuły, który warto rozwiązać, aby usystematyzować nowe słówka poznane dzięki magazynowi.

Za egzemplarz magazynu dziękuję serdecznie wydawnictwu Colorful Media!



 

piątek, 24 czerwca 2016

The Summer Reader Book Tag

Jakiś czas temu zostałam nominowana przez Paulinę, autorkę bloga Miasto Książek, do The Summer Reader Book Tagu, ale jako, że było to jeszcze w miesiącach zimowych postanowiłam, że Tag wykonam, gdy pogoda będzie bardziej adekwatna do tematyki tagu. Tym oto sposobem w ten upalny czerwcowy dzień, odpowiadam na nominację, za którą serdecznie dziękuję i zapraszam do przeczytania rozwinięcia :)

1. Lemoniada - książka, która gorzko, żałośnie się zaczęła, ale potem stała się lepsza

Początek książki "Oddam ci słońce" nieszczególnie mnie zainteresował, ale im bardziej zagłębiałam się w tę historię, tym moja ciekawość się pogłębiała. Wprawdzie pierwsze rozdziały również miały w sobie coś przyciągającego, ze względu na styl pisania autorki, ale w porównaniu z dalszą częścią powieści, wypadły po prostu słabiej.

2. Złote słońce - książka, która wywołała u ciebie niezrównany uśmiech

Bardzo cenię sobie książki, które potrafią rozbawić czytelnika, dlatego właśnie tak spodobała mi się seria "Felix, Net i Nika" Rafała Kosika, o której ostatnio pisałam na blogu. Humor bohaterów tych książek jest niesamowity!

3. Tropikalne kwiaty - książka, której akcja rozgrywa się za granicą

Przytoczę tu pierwszą książkę, która przychodzi mi na myśl, czyli "Kod Leonarda da Vinci". Paryż i Londyn nadają tej historii niepowtarzalny klimat!

4. Cień drzewa - książka, w której tajemniczy lub mroczny bohater został przedstawiony jako pierwszy

Główny bohater książki "Lewa ręka Boga" Paula Hoffmana, Thomas Cale, jest postacią zdecydowanie mroczną i owianą tajemnicą, której sam do końca nie poznał. Mimo, iż sama powieść trochę mnie zawiodła, to właśnie główny bohater podbudował moją opinię. Z jednej strony postać brutalna i wypruta z jakichkolwiek emocji, z drugiej jednak odrzucona i wręcz osamotniona. To właśnie on sprawił, że cała historia nabrała mrocznego zabarwienia. 

5. Plażowy piasek - książka, która była ciężka w czytaniu, a jej akcja ledwo się rozwinęła

Będzie to druga część serii Gone, czyli "Faza druga: Głód". Ten tom wypadł zdecydowanie słabiej od pierwszego, który obfitował w zwroty akcji i ciekawą fabułę. Nie twierdzę, że czytanie tej książki było wyjątkowo męczące, po prostu spodziewałam się czegoś ciekawszego po pierwszej części. Serię mam jednak zamiar kontynuować i mam nadzieję, że kolejne tomy okażą się lepsze.

6. Zielona trawka - bohater, który był pełen życia, sprawiał, że się uśmiechałaś

Po raz kolejny wspominam o tej serii, ale ten opis idealnie odzwierciedla Neta Bieleckiego, bohatera książek "Felix, Net i Nika". Może nie jest to postać wyjątkowo pełna życia, ale zdecydowanie sprawiła, że uśmiech nie znikał z mojej twarzy podczas czytania scen z jego udziałem.


7. Arbuz - książka, która miała jakiś soczysty sekret

Wydaje mi się, że wiele z kryminałów Agathy Christie idealnie pasowałoby to tej kategorii. "Morderstwo w Orient Expressie", a może "Zabójstwo Rogera Acroyda". Obie te książki były pełne zawiłych wątków i tajemnic. Ale nie mogłabym również zapomnieć o "I nie było już nikogo", czyli moim faworycie wśród książek Christie.

8. Kapelusz na słońce - książka osadzona w ogromnym wszechświecie

Równie znany jak uniwersum "Gwiezdnych Wojen", jest wszechświat "Star Treka". W książce na podstawie filmu, "Star Trek. Rebelia" miałam właśnie okazję zetknąć się z tą inną rzeczywistością, ale muszę przyznać, że wersja filmowa oddała ją jakoś wyraźniej i bardziej do mnie przemówiła.

9. BBQ - książka, której bohater był opisany jako przystojniak

Dean Holder, bohater książki "Hopeless" oraz "Losing Hope" tak właśnie wyglądał w oczach głównej bohaterki Sky. Chociaż mogłoby się wydawać, że już ten fakt przemawia za stwierdzeniem, że ta książka to jedynie płytki romans, to ja odebrałam ją jako wzruszającą historię, która pełna jest bólu i cierpienia, a relacja bohaterów nie jest w żaden sposób przesłodzona, mimo, że Holder został przedstawiony jako ideał.

Nominuję:

Czytanie Naszym Życiem
Recenzje Klaudii
Przewodnik Czytelniczy

Oraz każdą osobę, która w rozpoczynające się upalne letnie dni, chciałaby wykonać ten Tag :)



poniedziałek, 20 czerwca 2016

Wydania specjalne English Matters: nr 6/2013 oraz nr 15/2015



English Matters nr 6/2013


Oprócz czytania książek, jestem również miłośniczką filmów i nie wybieram w gatunkach, chociaż przyznaję, że fantastyka podobnie jak w wypadku literatury najbardziej do mnie przemawia. Jedno z wydań specjalnych English Matters zostało w całości poświęcone tematom związanym z kinem. Przeczytamy tu o wyjątkowych aktorach, kinie na przełomie XIX i XX wieku, a także filmach, które "kultowe" pozostały jedynie w zapowiedziach.
W tym magazynie możemy bliżej przyjrzeć się niezwykłym gwiazdom filmowym w dwóch artykułach, jednym poświęconym postaciom żeńskim, drugim męskim. Niektóre z nazwisk okazały się bardziej rozpoznawalne, z innymi zetknęłam się po raz pierwszy, ale to właśnie zachęca mnie, aby obejrzeć filmy, w których grają ci aktorzy. 
Inny artykuł opowiada nam o ponadczasowych reżyserach, których filmy powstały kilkanaście lat temu lub też, które możemy obecnie oglądać na ekranie. Natomiast pierwszy temat poruszony w tym magazynie odnosi się do nagród i festiwalów filmowych, takich wręczenie Oscarów lub Festiwal Filmowy w Cannes. Możemy spojrzeć na te wydarzenia  z innej perspektywy, ponieważ artykuł przybliża nam historię takich festiwali, ale także aspekty takie jak promocja i reklama takich przedsięwzięć.
Inny z artykułów tego wydania English Matters opowiada nam o gatunkach filmowych oraz najbardziej znanych przedstawicielach poszczególnych rodzai filmu. Natomiast już kolejny artykuł podpowie nam kogo najbardziej zainteresują komedie, a kto preferuje filmy akcji. Co więcej, możemy się przekonać, jak mylne potrafią się okazać stereotypy.
Cofniemy się jeszcze odrobinę w przeszłość, ponieważ jeden z artykułów przybliży nam kino na przełomie XIX i XX wieku, przedstawiając nam m.in. najsławniejsze osobistości ówczesnego filmu. 
Na koniec poznamy jeszcze kilka filmów, które "kultowe" mogą okazać się jedynie dla niektórych osób, czyli produkcje, które ponadczasowe pozostały jedynie w zapowiedziach.
Oprócz tego w magazynie spotkamy się z różnorodnym słownictwem z wyjątkowym naciskiem na wyrażenia związane z filmem.


English Matters nr 15/2015


Kolejne wydanie specjalne tego magazynu jest przede wszystkim skupione na jednej z największych światowych metropolii, a także raju dla wszystkich chcących rozwijać swoje umiejętności językowe, czyli oczywiście Londynie. 
To wydanie English Matters ma na celu ukazanie nam jak wielokulturowym miastem jest Londyn. Zróżnicowanie kulturowe tego miejsca przybliża nam artykuł "50 Shades of Colour", który opisuje jaki imigranci mieli, i do dzisiaj mają, wpływ na stolicę Anglii. Poznamy londyńskie dzielnice, które w szczególności są zdominowane przez obcokrajowców, a także ważne uroczystości, które na stałe weszły w tradycje Londynu.
Tematem głównym tego wydania English Matters jest studiowanie w Wielkiej Brytanii, które znane jest jako najdroższe na świecie. Na początku dowiemy się jakie dokumenty należy posiadać, aby móc aplikować na takie studia oraz poznamy najbardziej prestiżowe londyńskie uniwersytety.
Z pewnością słyszeliście kiedyś o jednym z najsłynniejszych brytyjskich zespołów muzycznych o nazwie Coldplay, a jeśli nie, to w artykule "The Magic of Coldplay" nadarzy się okazja, aby bliżej poznać ten zespół. Dowiemy się z czego artyści czerpią inspirację, poznamy historię ich twórczości, a także przekonamy się, że między członkami zespołu nie zawsze wszystko było poukładane.
Inny artykuł opowiada o Michaelu Cainie, którego osobiście cenię między innymi za rolę w filmie "Interstellar" (który nawiasem mówiąc serdecznie polecam ;)). Przekonamy się, że ze względu na swój akcent jego droga do sukcesu była pełna niepowodzeń, ale także poznamy początki jego kariery i pierwsze filmy, w których wystąpił.
Ten magazyn gwarantuje nam także zapoznanie się a historią Londynu, dzięki dwóm artykułom "A Brief history of London" oraz "Tradition vs Modernity". Oprócz tego w magazynie przewijają się także przydatne wskazówki odnośnie użycia niektórych zwrotów, które inaczej zabrzmią w Stanach Zjednoczonych, a inaczej w Wielkiej Brytanii.


Czytaliście może któryś z tych magazynów? A może któryś artykuł w szczególności Was zainteresował?


Za możliwość przeczytania wydań specjalnych English Matters dziękuję wydawnictwu Colorful Media.



Magazyny można kupić tutaj: klik









czwartek, 16 czerwca 2016

Jak niezwykłe mogą okazać się przygody warszawskich gimnazjalistów, czyli seria "Felix, Net i Nika" Rafała Kosika

Okładka pierwszej części


Seria: Felix, Net i Nika
Autor: Rafał Kosik
Wydawnictwo: Powergraph
Data wydania pierwszego tomu: grudzień 2004
Liczba tomów w serii: 14

"-To i tak ryzykowna operacja - przyznał Net - Trochę jak Frodo i Sam niosący pierścień wprost do Mordoru.- Ja chcę być Frodem - zastrzegł Net - Ty możesz być Samem. 
-A ja?-zapytała odruchowo Nika. 
-No...- Net zawahał się chwilę - Był jeszcze Gollum"

Są takie książki, które nie muszą mieć w sobie nic nadzwyczajnego, aby zainteresować czytelnika. Są takie historie, które poruszają tematykę bardzo przyziemną, rozgrywają się w naszej rzeczywistości, a bohaterowie są bardzo podobni do nas, ale mimo to, czytając je, nie możemy się od nich oderwać. Wystarczy czasem odrobina humoru, aby uczynić książkę wyjątkową.
Felix, Net i Nika to z pozoru zwyczajni gimnazjaliści, ale tak naprawdę każdy dzień jest dla nich inny i nie minie chwila, a już wplątują się w nową przygodę. Bardzo często spotykają się z robotyką, informatyką, chociaż mają do czynienia również z pewną siłą nadprzyrodzoną. Jedno jest pewne – w życiu trójki przyjaciół nic nie jest zaplanowane, ale mimo ich nietypowych zainteresowań, są ciągle zwykłymi uczniami i muszą zmagać się ze szkolnymi problemami, które nieraz okazują się równie zawiłe.
Seria „Felix, Net i Nika” składa się obecnie z czternastu tomów, z których każdy opisuje inną historię. Są również wyjątki, kiedy dwie części to jedna przygoda gimnazjalistów. Postanowiłam, że napiszę recenzję ogólną dla całej serii, ponieważ utrzymana jest jednakowym klimacie, a każda z części trzyma poziom poprzedniej.


"Ciekawe życie mają tylko ci, którzy potrafią tę ciekawość dostrzec"

Co jest wyjątkowe dla tych książek? Jest to zdecydowanie humor autora, który przekazuje poprzez głównych bohaterów. Ich dialogi sprawiają, że czytelnik uśmiecha się pod nosem. Ba! Nieraz nawet śmieje się na głos. Co więcej, sytuacje przedstawione w książce są nieraz równie komiczne, a dodatkowo nie odbiegają wcale od naszej codzienności i bardzo często ironicznie odnoszą się do rzeczywistości. Owszem, niektóre przypadki są odrobinę przejaskrawione, ale sprawia to, że stają się jeszcze bardziej zabawne, a nie nierealne. To właśnie dlatego, potrafiłam sobie z łatwością unaocznić wydarzenia, a pomagał mi dodatkowo lekki styl pisania autora.
Nie sposób nie polubić głównych bohaterów, z których każdy jest diametralnie inny. Felix to umysł ścisły, pasjonat fizyki i wszystkiego powiązanego z tą dziedziną. Konstruuje roboty, wymyśla własne wynalazki i jest perfekcyjnie przygotowany na każdą okazję. Net natomiast jest osobą wyjątkowo roztrzepaną i ciągle sprzeciwiającą się pomysłom przyjaciela. Mimo to, jest geniuszem informatycznym, a umiejętnościami wielokrotnie przewyższa profesjonalnych informatyków. Nika jest przeciwieństwem Felixa i Neta, gdyż zawsze rozsądna i opanowana, jest również typową humanistką. Posiada rozległą wiedzę historyczną, ale jej największą zaletą jest wyjątkowa wrażliwość i empatia.


"-"Wiem, że nic nie wiem" - westchnął Felix. - Pamiętacie, kto to powiedział? 
- Ja przed ostatnim testem z geografii? - odparł Net"

Wybranie ulubionego bohatera z tej trójki graniczy z niemożliwością, a to dlatego, że mimo, iż każdy z nich ma odmienny charakter, to wiążą się z tym również inne zalety. Po namyśle skłaniałabym się chyba w stronę Neta, którego wyjątkowo polubiłam za poczucie humoru, które okazywał nawet przy najczarniejszych scenariuszach.
Oprócz trójki głównych bohaterów, jest jednak wiele innych, którzy zasługują na uwagę. Każda z postaci jest idealnie dopracowana i mimo, iż wydawałoby się, że są to jedynie nie odgrywający większej roli w książce przyjaciela Felixa, Neta i Nika, albo ich rodzice, to właśnie dzięki nim wszystkie wątki poboczne w tej serii są równie interesujące jak te główne, zmieniające się w poszczególnych częściach.
W książce występuje wiele opisów technicznych i widać, że Rafał Kosik jest równym pasjonatem przedmiotów ścisłych jak Felix, czy Net. Osobiście nie przeszkadzały mi one w czytaniu, gdyż mimo kilku momentów, akcja rozwija się całkiem szybko, ale też nie pędzi z prędkością światła, tak jak w wielu książkach, kiedy to nawet nie wiemy skąd wzięły się niektóre rozwiązania fabularne. Dzięki tym technicznym niuansom, Pan Kosik wniósł do literatury młodzieżowej powiew świeżości, a cała seria jest pełna nowatorskich pomysłów.


"Jeśli ktoś spełnia wszystkie nasze marzenia, kolejne stają się tylko kaprysami. Najpiękniejsze są marzenia niezrealizowane, bo to one nadają życiu sens"

Jak już wcześniej wspomniałam, wszystkie tomy w tej serii trzymają bardzo wysoki poziom, ale są takie, które odrobinę wyróżniają się na tle pozostałych. Ze szczególnym zainteresowaniem przeczytałam „Felixa, Neta i Nikę oraz Trzecią Kuzynkę”, czyli siódmą część cyklu, a także „Felixa, Neta i Nikę oraz Sekret Czerwonej Hańczy”, część dwunastą. Mimo, że autor napisał już kilkanaście tomów, to widać, że miał wiele pomysłów nawet na te dalsze części, a mogłabym wręcz powiedzieć, że spodobały mi się jeszcze bardziej od tych pierwszych.
Reasumując, każdy z tomów tej serii zagwarantuje nam przeżycie niezwykłych przygód ze zwykłymi polskimi gimnazjalistami. Bohaterowie to jedna z największych zalet tych książek, ale nie zapominajmy również o bezgranicznym humorze autora! Wcale nie zdziwiłabym się, gdyby chwile spędzone z tą serią obfitowały również w łzy rozbawienia. Pozostaje mi tylko gorąco zachęcić do sięgnięcia po twórczość Rafała Kosika!

Ogólna ocena serii: 9/10 

Książki biorą udział w wyzwaniach:
"Kiedyś przeczytam" ("Felix, Net i Nika oraz Świat Zero 2 - Alternauci", "Felix, Net i Nika oraz Sekret Czerwonej Hańczy")
"Klucznik" ("Felix, Net i Nika oraz Sekret Czerwonej Hańczy")










piątek, 10 czerwca 2016

"Lesio" - Joanna Chmielewska



Tytuł: Lesio
Autor: Joanna Chmielewska
Wydawnictwo: Firma Księgarska Olesiejuk
Data wydania: październik 2014
Liczba stron: 315

"- Powiesić się - poradził Karolek stanowczo. - Tylko zbiorowe samobójstwo ratuje jako tako nasz honor.
- Względnie możemy się otruć - dodał Lesio z rozdzierającym smutkiem. - Czymś działającym łagodnie i bez tortur, bo już dość złego spotyka nas za życia..."

Oczywistym faktem jest, że w życiu każdego pojawiają się czasem niefortunne zbiegi okoliczności. Tylko, że niektórym przytrafiają się one częściej niż innym. Na takie utrapienie losu nie znajdziemy żadnego wyjaśnienia. Poznajmy więc głównego bohatera książki Joanny Chmielewskiej, tytułowego Lesia, którego życie to ciągła plaga nieprzychylności losu.
Lesio wiedzie dość niespokojne życie jako architekt, a jego codziennym utrapieniem jest spóźnianie się do pracy. Każdego dnia personalna, czyli pani Matylda pilnuje, aby skrzętnie odnotował powód spóźnienia w księdze to tego przeznaczonej. Co więc począć, gdy grozi scenariusz utraty pracy? Najlepiej zaplanować morderstwo.
Książka podzielona jest na trzy części, z których każda skupia się na nieco innych wydarzeniach, ale w jakiś sposób się ze sobą łączą. Część pierwsza, czyli „Zbrodnia niedoskonała” opisuje nam próby Lesia w zapobiegnięciu spóźnianiu się do pracy. Wtedy to właśnie w umyśle bohatera zaczynają się rodzić mordercze myśli i w tej właśnie części możemy się dokładnie zapoznać z psychiką „niedoszłego mordercy”. W drugiej części zatytułowanej „Napad stulecia” cały zespół architektów łącznie z Lesiem wdraża prace nad nowym projektem konkursowym. Planują również napad na pociąg, w którym przewożony jest projekt konkurentów. Wszystko to, zamienia się jednak w serię nieprzewidzianych zdarzeń. W części trzeciej tj. „Droga do chwały” bohaterowie zostają wysłani do niewielkiej miejscowości, aby przygotować projekty zamku. Jednocześnie do zespołu dołącza nowy członek, obcokrajowiec z Danii, co prowadzi do serii kolejnych nieporozumień.

"- Oni są zamknięci od wewnątrz i z zewnątrz tych drzwi nie da się otworzyć. W razie niespodziewanego zatrzymania mają rozkaz nie otwierać.
- Nawet jak się zapuka? - spytał Lesio z lekkim roztargnieniem.
- Nawet jak zagrasz na trąbie"

Z twórczością Pani Chmielewskiej miałam już okazję zapoznać się przy książce „Wszystko czerwone”. To spotkanie było niezwykle udane, a pierwszy kryminał tej autorki zrobił na mnie niemałe wrażenie. Postanowiłam więc powrócić do początków jej twórczości i sięgnęłam po jedną z pierwszych napisanych przez nią książek, czyli po „Lesia”.  Miałam nadzieję na ciekawy, nieco humorystyczny kryminał, jak to w przypadku „Wszystko czerwone”. Co otrzymałam?
Główny bohater to postać wyjątkowo roztargniona, lekkomyślna i nieuważna. Podejmuje decyzje bez żadnego zastanowienia, bardzo często wydaje się odizolowany od otoczenia i odbiega myślami gdzieś daleko. Zdaję sobie sprawę, że zapewne taki właśnie był od początku w zamyśle autorki, ale właśnie ta jego osobliwość najbardziej mnie denerwowała. Jego zachowanie budzi politowanie, ale raczej nie rozbawia. Podczas śledzenia jego przygód uśmiech pojawił się na mojej twarzy zaledwie kilka razy, a spodziewałam się, że wręcz przeciwnie, z niej nie zniknie.
Książka nie zalicza się również do najciekawszych. Podczas czytania pierwszej części wiele razy miałam ochotę całkowicie ją sobie odpuścić, ale miałam ciągle nadzieję, że może akcja rozwinie się gdzieś w połowie. Trudno było mi przebrnąć przez rozmyślania Lesia, które pozbawione były jakiegokolwiek sensu. Druga część nie wypadła o wiele lepiej niż początek, ale na szczęście nie skupiała się już tak bardzo na głównym bohaterze, lecz raczej na jego współpracownikach. Właściwie to okazali się całkiem ciekawymi postaciami i mimo, iż często miewali równie absurdalne pomysły, to jednak nie byli tak odcięci od rzeczywistości jak Lesio.
Najbardziej spodobała mi się trzecia część, a to za sprawą nowego bohatera, czyli Duńczyka o imieniu Bjørn.  To właśnie jego postać urozmaiciła nieco dość monotonną akcję, a jego próby porozumiewania się z polskimi współpracownikami były chyba najweselszym elementem książki. Tak więc to właśnie „Droga do chwały” zdołała podnieść moją ocenę książki.

"- Lada dzień nie będziemy mogli mówić do siebie na żaden temat - westchnął smutnie Karolek.
- To nie mówmy! - warknęła Barbara - Jak nie będziemy głupio gadać, to może będziemy...
- ...głupio myśleć - podpowiedział Lesio, melancholijnym spojrzeniem zapatrzony w dal"

Biorąc pod uwagę wszystkie mankamenty „Lesia”, nie jest to książka, do której będę powracać. Głównym powodem będzie główny bohater, którego roztrzepanie, zamiast rozweselić, wręcz przeciwnie budziło irytację. Mimo, że jest to kryminał, to jednak dużo rolę odgrywa ten specyficzny humor oraz zachowanie m.in. Lesia, ale przyznaję, że do mnie jakoś nie przemówił. Niemniej jednak, jeśli ktoś dobrze czuje się w takich klimatach i nie przeszkadza mu kreacja głównego bohatera, to sądzę, że książkę mogłabym z czystym sumieniem polecić. Ja sama mam zamiar kontynuować jeszcze moją przygodę z twórczością Pani Chmielewskiej, ponieważ „Wszystko czerwone” pokazało mi, że jednak mogę trafić na coś wybitnego.
Moja ocena: 4,5/10

Książka bierze udział w wyzwaniu "Kiedyś przeczytam".

A Wy czytaliście może którąś z książek Joanny Chmielewskiej? Może polecacie któryś z jej kryminałów w szczególności? 


wtorek, 7 czerwca 2016

English Matters nr 58/2016


Witajcie!

(A może powinnam napisać Good afternoon?)

Jeszcze nie tak dawno pisałam o zaletach nauki języka poprzez magazyny językowe. Oczywiście nie zastąpią nam one w całości podręczników i repetytoriów, ale są bardzo ciekawym urozmaiceniem i sprawiają, że nauka może stać się jeszcze większą przyjemnością. Dzisiaj chciałabym przedstawić jeden z magazynów, który jako pierwszy zwrócił moją uwagę, czyli najnowszy numer English Matters, który pomaga nam uczyć się języka angielskiego.




Zapewne domyślacie się, co w tym wydaniu przykuło moją uwagę, ponieważ była to okładka z jedną z moich ulubionych aktorek, Emmą Watson, znaną m.in. jako odtwórczynię roli Hermiony Granger z serii przygód o Harrym Potterze. Jednakże mimo, że jest to pierwsze skojarzenie, które nasuwa się nam słysząc to nazwisko, aktorka znana jest również z wielu innych rzeczy, a jej postać przybliża nam artykuł z okładki "A Life in the Limelight" ("Życie w blasku fleszy"). Emma Watson jest również założycielką organizacji HeForShe, która walczy o równouprawnienie kobiet. To właśnie fakt, że aktorka nie spoczęła jedynie na licznych laurach, ale stara się wykorzystać swoją sławę do szczytnych celów, wzbudził mój ogromny podziw. Jeśli jednak chcecie dowiedzieć się o niej czegoś więcej, zachęcam do lektury artykułu.

Oprócz tego, w najnowszym numerze English Matters możemy poznać nieco bliżej Zoe Sugg, znaną również jako Zoella, którą zapewne niektórzy kojarzą jako autorkę książki "Girl Online" lub blogerkę modową. 
W rozdziale poświęconym kulturze, spotkamy artykuł poświęcony ponadczasowemu twórcy jakim jest William Shakespeare oraz przeniesiemy się do bardziej aktualnej rzeczywistości czyli ery memów, która nastała w Internecie.
Temat, który obecnie pojawia się w każdych wiadomościach to kryzys imigracyjny związany z wojną na Bliskim Wschodzie. Jeden z artykułów przybliża nam więc Syrię, jako kraj z bogatą przeszłością, ale również tragiczną teraźniejszością. To właśnie ten artykuł był jednym z tych, które przeczytałam z największym zainteresowaniem jeśli chodzi o to wydanie English Matters.
Oprócz tego możemy również przypomnieć sobie sformułowania i zwroty przydatne w umawianiu różnorakich spotkań zarówno pod względem formalnym, jak i nieformalnym. Inne artykuły dotyczą m.in. brytyjskich serialów kryminalnych, możemy też przyjrzeć się dokładniej współczesnej młodzieży określanej często pokoleniem Internetu, telewizji oraz ogólnej cyfryzacji. 
Na koniec wspomnę jeszcze o jednej krótszej notce, a mianowicie recenzji obozu językowego w Londynie firmy Atas. Na początku byłam zaskoczona, ale w sensie pozytywnym, a to dlatego, że właśnie z tym biurem podróży byłam na obozie językowym w zeszłym roku i wybieram się z nimi również tego lata. Ciekawie było przeczytać artykuł, który przypomniał mi o tamtych wspaniałych wakacjach i jednocześnie był powiązany z czymś czego sama doświadczyłam.
Tym właśnie akcentem zakończę dzisiejszą recenzję :) Czytaliście może najnowszy numer English Matters? Jeśli tak, to który z artykułów najbardziej Was zaciekawił? A może macie ten magazyn w planach?

Za możliwość przeczytania magazynu dziękuję wydawnictwu Colorful Media!









piątek, 3 czerwca 2016

Zalotny Tag Książkowy

Witajcie! Dzisiaj przychodzę do Was z Zalotnym Tagiem Książkowym, do którego nominowała mnie Milena, autorka bloga Books N' Roses. Za nominację serdecznie dziękuję i zapraszam do odwiedzenia bloga Mileny :)


Faza 1, zauważenie
Książka, którą kupiłam ze względu na okładkę

Mimo, że często zwracam uwagę na okładki, to raczej nie przeważają one na mojej decyzji o zakupie książki. Pamiętam, że "Star Trek. Rebelię" kupiłam raczej pod wpływem impulsu, dlatego że w tym wypadku mój wzrok przykuła właśnie okładka.

Faza 2, pierwsze wrażenie
Książka, którą kupiłam ze względu na opis. 

W tym wypadku takich książek jest mnóstwo! Pierwszy na myśl przychodzi mi mój ostatni zakup, czyli "Marsjanin", którego zarówno tematyka, jak i opis bardzo mnie zaciekawiły.

Faza 3, słodkie rozmówki
Książka ze świetnym stylem pisania.

Uwielbiam styl pisania Johna Flanagana, a więc przytoczę tu dwie jego serie, czyli "Zwiadowców" i "Drużynę". Humor w jego książkach jest niepowtarzalny!

Faza 4, pierwsza randka
Pierwszy tom serii, który sprawił, że miałam ochotę od razu zabrać się za kolejne.

Taką książką będą "Wybrani", czyli tom pierwszy serii "Nocna Szkoła". Pierwsze trzy części przeczytałam jednym tchem, jedną zaraz po drugiej i byłam bardzo ciekawa jak potoczy się akcja. Niestety uczucie to wyparowało przy czwartym tomie, nie mówiąc już o piątym, który jak dla mnie, był po prostu pisany "na siłę".

Faza 5, nocne rozmowy telefoniczne
Książka, przy której przetrwałam noc.

Jest wiele książek, które tak mnie zafascynowały, że z chęcią przetrwałabym z nimi noc, ale niestety na takie nocne czytanie nie mogę sobie pozwolić ze względu na pogarszający się wzrok. Zazwyczaj staram się czytać rano lub popołudniu i unikać słabego światła lub jego całkowitego braku, chociaż przyznaję, że zdarzały się książki, przy których powstrzymanie się wieczorami od czytania było szczególnie trudne!

Faza 6, zawsze w myślach
Książka, o której nie mogę przestać myśleć. 

Ostatnio nie mogę przestać myśleć o książce, którą przeczytałam całkiem niedawno, czyli "Zanim się pojawiłeś". Już dawno tak się nie wzruszyłam podczas czytania i teraz z niecierpliwością oczekuję premiery filmu. Ktoś z Was może wybiera się do kina? :)

Faza 7, kontakt fizyczny
Książka, którą kocham za towarzyszące uczucia.

I tutaj znowu mogłabym wspomnieć o wspaniałych "Zwiadowcach", ale dla odmiany przytoczę "Kod Leonarda da Vinci" Dana Browna. Nie dość, że kryminał, to jeszcze otoczony klimatem paryskich muzeów oraz bogaty w wątki historyczne. Niepewność towarzyszyła mi do ostatnich stron tej książki!

Faza 8, spotkanie z rodzicami
Książka, którą chcę polecić rodzinie i znajomym.

Jedną z takich uniwersalnych powieści, którą poleciłabym każdemu (łącznie z moją nauczycielką polskiego ;)) jest "Złodziejka książek" Markusa Zusaka. Tak naprawdę mogłabym polecić również jeszcze jedną jego książkę, a mianowicie "Posłańca" i jak na razie te dwie rekomendacje uważam za trafione. Osoby, które przeczytały chociaż jedną z tych dwóch książek były pełne pozytywnych wrażeń :)

Faza 9, myślenie o przyszłości
Książki, które będę czytała jeszcze nie raz.

Mam wrażenie, że "Zwiadowcy" pasują do każdej kategorii ;) Nie raz z pewnością sięgnę jeszcze po "Harry'ego Pottera", który jest dla mnie ponadczasowym dziełem. Wprawdzie za kilka lat mogę odebrać go inaczej, ale i tak zawsze będzie mi się niezmiennie kojarzył z dzieciństwem :)

Faza 10, dzielenie się miłością
Nominuję każdego, kto chciałby wykonać ten Tag. Możecie podrzucić mi linki do Waszych wersji Tagu w komentarzach :)