czwartek, 9 kwietnia 2015

Eragon - ciekawy, ale szkoda, że nic więcej

"Prawdziwa odwaga polega na tym, by żyć i cierpieć za to, w co wierzysz"
Lawiruję między półkami. Patrzę, przeglądam. "To nie, to też nie". Hmm... to może Eragon? Podchodzę do pani i wypożyczam książkę. Wychodzę z biblioteki.
Przeczytanie tej książki było w sumie decyzją spontaniczną. Dużo o "Eragonie" słyszałam. Jedni uważają, że książka jest beznadziejna i niczego nie warta, dla innych jest ona arcydziełem. Dlatego stwierdziłam, że wykształcę własną opinię. Okazało się, że nie zaliczam się ani do jednych, ani do drugich.
Eragon jest typową fantasy i ktoś kto szuka czegoś przełomowego nie powinien po niego sięgać. Niestety literatura fantasy jest bardzo szeroka, wiele schematów zostało już wykorzystanych, a ta książka nie wprowadza do niej nic nowego. Brakowało mi nowatorskich pomysłów, nieprzewidywalności i inwencji twórczej. Książka nie zrobiła na mnie większego wrażenia, ale nie uważam czasu przy niej spędzonego jako stracony.  Szkoda tylko, że nie było w niej nic nowego, zaskakującego i trzymającego w napięciu. Po prostu jest dość przewidywalna. Łowca przygód może szukać dalej, ale czytelnik-amator spokojnie może po "Eragona" sięgnąć.
Podsumowując: książka bardzo dobra, aczkolwiek szkoda, że nic więcej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz