wtorek, 26 maja 2015

"Gwiazd Naszych Wina" - Miłość zwycięży cierpienie

"Moje idee to gwiazdy, których nie potrafię ułożyć w konstelacje"

Debiut sławnego pisarza książek dla młodzieży, Johna Greena, ostatnio ciągle nie znika z list bestsellerów. Zastanawiałam się, co było w nim takiego, że tak łatwo przysporzył sobie tylu fanów. Właściwie to nie słyszałam jeszcze ani jednej złej opinii o tej książce. Skoro tyle osób ją przeczytało, to postanowiłam także wstąpić w te szeregi.
Książka jest średniej długości, ma bowiem 312 stron, ale mimo to, po przeczytaniu chciałoby się jeszcze dłuższej historii. Uczucia przenikają z papierowych kartek do czytelnika. Historia jest tak głęboka i poruszająca, że na pewno nikomu nie zostanie obojętna. Każdy rozdział jest przesiąknięty emocjami, zarówno pozytywnymi, jak i negatywnymi. Główna bohaterka książki Hazel, ma zniszczone przez raka życie. Widzi wszystko w czarnych barwach i liczy dni do śmierci. Pewnego razu, na spotkaniu grupy wsparcia poznaje przystojnego Augustusa, który odmienia jej życie. Od tego czasu Hazel zmienia swój sposób patrzenia na świat. Razem dzielą się cierpieniem, pomagają sobie i wspierają się w trudnych sytuacjach. Przeżywają przygody, pierwsze wzloty i upadki. Ich relacja jest piękna i niesamowita.
Nie potrafię znaleźć przymiotników, które określiłyby wielkość tej powieści. Wspaniała? Cudowna? Nietuzinkowa? Oryginalna? To wszystko to za mało, ponieważ "Gwiazd Naszych Wina" jest niesłychanie wzruszające i magiczne.
Zakończenie było dla mnie wielkim zaskoczeniem. Płakałam we wielu momentach, byłam wzruszona, ale i szczęśliwa, że mogłam przeżyć tak wspaniałą historię. Książka posiada tak wiele pozytywnych wartości i mimo, że podczas jej czytania przychodziło mi o głowy tyle myśli i słów, to po jej skończeniu nie potrafiłam nic powiedzieć. Nie miałam uśmiechu na twarzy, bowiem temat chorób i nowotworów nie obchodzi się z nikim łaskawie. Byłam jednak wniebowzięta i wierzę, że wspaniała przygoda z książką "Gwiazd Naszych Wina", na zawsze pozostanie w mojej pamięci.
Książka spodoba się każdemu. Tak naprawdę, "spodoba się" to za mało powiedziane. Każdy odczuje ją na swój własny sposób, ale na pewno nie pozostanie obojętny historii Hazel i Augustusa. 
Obowiązkowa do przeczytania!

 ocena: 9/10

~Shadow

 

5 komentarzy:

  1. "Gwiazd naszych wina" chyba wszystkich zachwyca. Ja też uwielbiam tę powieść. Muszę się kiedyś w końcu zabrać za pozostałe książki Greena :)
    Zapraszam też do mnie:
    http://przystanek-bookstock.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny blog! Bardzo spodobała mi się Twoja recenzja Wiedźmina :)
      A jeśli chciałabyś przeczytać inną powieść Johna Greena, polecam Papierowe Miasta, także bardzo oryginalna, ciekawa i wyjątkowa ;)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam GNW dawno temu, ale wciąż pamiętam moje uczucia po lekturze. Naprawdę świetna powieść :)
    Bardzo podoba mi się Twój blog, dlatego nominuję Cię do tagu :D
    http://w-krolestwie-slow.blogspot.com/2015/06/tag-7-grzechow-gownych-ksiazkoholika.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmm jedna z moich ulubionych książek. Czytałam, śmiałam się i płakałam niekiedy robiąc wszystko jednocześnie. :)

    OdpowiedzUsuń