środa, 22 kwietnia 2015

"Kolor magii" - niezbyt wciągająca, ale bardzo śmieszna!

"Nienawiść jest siłą przyciągającą, tak jak miłość"

Uwielbiam styl pisania Terry'ego Pratchetta. Zdarzenia, w których pozornie nie ma nic śmeisznego, potrafi przekształcić w komiczne sytuacje. Jego pomysły są oryginalne i niepowtarzalne. Uczta dla duszy.
"Kolor magii" to pierwsza część ze słynnego cyklu "Świat Dysku". Opowiada losy maga Rincewinda, który pewnego dnia zostaje prywatnym przewodnikiem turysty o imieniu Dwukwiat. Razem przeżywają różne przygody.
Z początku książka wydawała mi się nudna. Jednakże doszłam do wniosku, że jest to ten rodzaj literatury, w którym nie podziwiam fabuły, lecz styl napisania książki. Zdarzenia nie pochłonęły mnie tak jak oczekiwałam, ale za to, niedosyt wynagrodziła mi porządna dawka śmiechu. Bardzo podobały mi się opisy, które były barwne i ciekawe. Jeśli ktoś szuka czegoś nowego lub oryginalnego, to "Kolor magii" jest idealny. Książka nie jest oparta na przewidywalnych schematach, często widywanych w fantastyce. Wprawdzie czasem nużyła mnie akcja, która toczyła się stosunkowo wolno, to daję wielki plus za przekształcanie zdarzeń w żart i swobodny język autora.
"Kolor magii" jest idealny na smutne, ponure, deszczowe dni. Lektura rozśmieszająca do łez!

 ocena: 6/10

~Shadow



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz